play_arrow
NOTE.radio
play_arrow
Poranek w NOTE.radio - 09/01/2026 Darek Faryna
play_arrow
Metal Head - 06/01/2026 Rafał Bogoniewski
play_arrow
LUCID - NOVAC DJ- Wydanie 50 FUNKY M / NOVAC DJ
play_arrow
Piątkowa Domówka - 19/12/2025 Darek
play_arrow
LUCID - GRZECHU WARTY- Wydanie 49 FUNKY M / GRZECHU WARTY
play_arrow
Metal Head - 16/12/2025 Rafał Bogoniewski
play_arrow
Poranek w NOTE.radio - Gość: Bożena Lisowska - Poseł na Sejm RP - 17/12/2025 Darek Faryna / Gość: Bozena Lisowska - Poseł na Sejm RP
play_arrow
Metal Head - 09/12/2025 Rafał Bogoniewski
play_arrow
LUCID - DREAMADER - Wydanie 48 FUNKY M / DREAMADER
play_arrow
Co słychac w Sztabie - WOŚP Zurych Darek Faryna / Izabela Szklarska i Michał Lobry (Sztab WOŚP Zurych)
play_arrow
Wybory prezydenckie 2025. Jak głosować za granicą? Agnieszka Chabuda
W Londynie zawrzało. Rada Islington Council ogłosiła, że na głównej ulicy St John Street obowiązuje nowy, wyjątkowo niski limit prędkości – 10 mil na godzinę. Decyzja ma na celu poprawę bezpieczeństwa oraz estetyki przestrzeni miejskiej, ale wielu kierowców uważa ją za kompletnie oderwaną od rzeczywistości.
Nowe przepisy dotyczą odcinka między Angel Station a Smithfield Market. To rozwiązanie tymczasowe – ma obowiązywać przez około sześć miesięcy podczas przebudowy ulicy, na której powstają ścieżki rowerowe, tzw. rain gardens i nowe nasadzenia drzew.

Według urzędników, ograniczenie prędkości ma zwiększyć bezpieczeństwo pieszych i rowerzystów oraz poprawić jakość powietrza. Władze dzielnicy podkreślają, że inwestycja w zieleń i nową infrastrukturę to krok w stronę bardziej przyjaznego, nowoczesnego Londynu.
„To inwestycja w bezpieczeństwo i czystsze powietrze. Chcemy, by mieszkańcy mogli czuć się bezpiecznie na swoich ulicach” – poinformował rzecznik Islington Council.
Nie wszyscy są zachwyceni nowymi zasadami. Wielu kierowców twierdzi, że utrzymanie prędkości 10 mph w miejskim ruchu jest praktycznie niemożliwe.
Niektórzy wskazują, że samochody przy tak niskiej prędkości łatwo gasną, co może powodować korki i zwiększać ryzyko stłuczek. „Już przy 20 mph trudno utrzymać płynność jazdy – przy 10 mph to czysta fikcja” – komentuje jeden z kierowców cytowany przez brytyjskie media.
Właściciele sklepów zlokalizowanych przy St John Street alarmują, że ruch zwolnił, a liczba klientów spadła. Winą obarczają utrudnienia w dostępie do ulicy i wolno poruszające się pojazdy.
Mieszkańcy twierdzą, że władze przesadzają z restrykcjami wobec kierowców. „Miasto potrzebuje równowagi – nie można karać wszystkich tylko dlatego, że ktoś chce więcej zieleni” – piszą użytkownicy w mediach społecznościowych.
Wprowadzenie limitu 10 mph stało się jednym z najbardziej komentowanych tematów w brytyjskich mediach. Niektórzy eksperci przewidują, że jeśli rozwiązanie się sprawdzi, podobne ograniczenia mogą pojawić się w innych częściach Londynu.
Pytanie brzmi – czy mieszkańcy zaakceptują tak wolne tempo życia w mieście, które słynie z pośpiechu?
Limit 10 mph wprowadzony przez Islington Council wywołał ogromne emocje. Zwolennicy mówią o bezpieczeństwie i ekologii, przeciwnicy – o absurdzie i utrudnieniach. Czy Londyn rzeczywiście zwolni dla dobra środowiska, czy to kolejny przykład przeregulowania ruchu?
Napisane przez: Agnieszka Chabuda
10 mph Londyn bezpieczeństwo na drogach Islington Council kontrowersje kierowców Londyn ruch miejski ograniczenie prędkości prawo drogowe UK St John Street
play_arrow
WSZYSCY JESTEŚMY KACPERCZYK Kacperczyk
play_arrow
lubię kiedy patrzysz (Live Band) majtis & Alien BSC
play_arrow
Run Free Michael Patrick Kelly
play_arrow
WSZYSCY JESTEŚMY KACPERCZYK Kacperczyk
play_arrow
lubię kiedy patrzysz (Live Band) majtis & Alien BSC
play_arrow
Run Free Michael Patrick Kelly
Copyrights © 2023-2025 NOTE.radio LTD. All rights reserved. NOTE.radio is registred trademark - TM UK00003723279
Komentarze do wpisu (0)