Wielka Brytania

Londyn bierze pedicaby pod lupę. Koniec z rachunkami na £100 za 10 minut jazdy?

today18 lutego, 2026 5 5

Tło
share close

„Congratulations Londoners…” – tak zaczyna się wiele komentarzy w brytyjskich mediach po ogłoszeniu, że od przyszłego miesiąca pedicaby w Londynie zostaną objęte znacznie surowszymi przepisami. Kolorowe, grające głośną muzykę riksze z West Endu przez lata były symbolem nocnego Soho – ale też źródłem skarg turystów i mieszkańców.

Teraz to się zmienia.


Co dokładnie się zmieni?

Nowe przepisy wprowadza Transport for London (TfL) na podstawie ustawy Pedicabs (London) Act 2024. Celem jest uporządkowanie branży, która do tej pory praktycznie nie była regulowana.

Najważniejsze zmiany:

Obowiązkowe licencje

  • Licencjonowani będą zarówno kierowcy, jak i pojazdy.

  • Kierowcy przejdą kontrolę przeszłości (DBS), testy medyczne i wymogi dotyczące znajomości zasad ruchu drogowego.

 Maksymalne stawki za przejazd

  • Wprowadzony zostanie limit cen, aby zakończyć sytuacje, w których turyści płacili ponad £100 za kilkunastominutowy kurs.

  • Ceny mają być jasne i przejrzyste – koniec z „niespodzianką” przy płatności.

Czytaj również:  WOŚP kręci z PGR - na rowerach po Londynie

 Ograniczenie hałasu

  • Koniec z głośną muzyką w środku nocy pod teatrami i hotelami.

  • Nowe regulacje obejmą również sposób korzystania z nagłośnienia.

 Większe bezpieczeństwo

  • Pojazdy będą musiały spełniać normy techniczne i posiadać ubezpieczenie.

  • Kierowcy będą podlegać standardom podobnym do innych przewoźników w Londynie.


Dlaczego dopiero teraz?

Londyn był jedynym miastem w Anglii, gdzie pedicaby funkcjonowały bez wyraźnych regulacji. W przeciwieństwie do taksówek czy prywatnych przewoźników, kierowcy riksz nie podlegali formalnemu nadzorowi.

Burmistrz Londynu, Sadiq Khan, od lat zapowiadał uregulowanie tej branży. Teraz – dzięki ustawie z 2024 roku – TfL otrzymał pełne uprawnienia do wprowadzenia licencji i kontroli cen.

Czytaj również:  Nadchodzi komunikacyjny chaos w Londynie.

Co to oznacza dla mieszkańców i turystów?

Dla londyńczyków:

  • mniej hałasu w centrum,

  • mniej zablokowanych chodników,

  • większe bezpieczeństwo na drogach.

Dla turystów:

  • brak ryzyka „rachunku grozy”,

  • jasne zasady,

  • większa przejrzystość cen.


Czy pedicaby znikną z Londynu?

Nie.
Ale przestaną działać w „szarej strefie”. Te, które dostosują się do nowych zasad, będą mogły legalnie funkcjonować. Te, które nie spełnią wymogów – znikną z ulic.

Nowe regulacje to próba znalezienia równowagi między atrakcją turystyczną a porządkiem i bezpieczeństwem. Londyn nie zakazuje pedicabów – Londyn je cywilizuje.

Czy to koniec ery neonowych riksz z głośnikami na pełen regulator?
Raczej początek nowej, bardziej kontrolowanej wersji tej samej historii.

awatar autora
Agnieszka Chabuda

Napisane przez: Agnieszka Chabuda

Oceń

Komentarze do wpisu (0)

Zostaw komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola oznaczone * są wymagane

Zaznacz przełącznik, aby włączyć przycisk przesyłania.


Czytaj również:  WOŚP kręci z PGR - na rowerach po Londynie