Polska

Stan wojenny w Polsce: kto naprawdę podjął decyzję?

today13 grudnia, 2025 44

Tło
share close

13 grudnia 1981 roku Polacy obudzili się w kraju, który z dnia na dzień przestał być względnie „normalny”, nawet jak na realia PRL.

Czołgi na ulicach, wyłączone telefony, godzina milicyjna, a w telewizji generał w ciemnych okularach. Do dziś jedno pytanie wraca jak bumerang: czy Wojciech Jaruzelski osobiście zdecydował o wprowadzeniu stanu wojennego?

Odpowiedź nie jest prosta – ale właśnie dlatego jest tak ciekawa.

Foto Czołg T 55A na ulicach Polski w czasie stanu wojennego 1981 r
Fot J Żołnierkiewicz domena publiczna

Jeden człowiek – trzy funkcje

Jesienią 1981 roku Jaruzelski był jednocześnie:

  • I sekretarzem KC PZPR

  • premierem PRL

  • ministrem obrony narodowej

W praktyce oznaczało to skupienie realnej władzy w jednym ręku, niespotykane nawet w innych krajach bloku wschodniego. Choć decyzja o stanie wojennym miała charakter „kolektywny”, to bez Jaruzelskiego nic nie mogło się wydarzyć.

Nie był jedynym decydentem, ale był najważniejszym.


Decyzja zbiorowa… ale nie anonimowa

Stan wojenny został:

  • przygotowany przez ścisłe kierownictwo PZPR, wojsko i MSW,

  • formalnie zatwierdzony przez Radę Państwa (w sposób sprzeczny z konstytucją),

  • wprowadzony przez Wojskową Radę Ocalenia Narodowego (WRON).

Czytaj również:  Bieg Tropem Wilczym – Patriotyczna Inicjatywa Upamiętniająca Żołnierzy Wyklętych

Jednak to Jaruzelski podpisał dokumenty, dowodził wojskiem i wystąpił w telewizji, biorąc na siebie ciężar ogłoszenia tej decyzji. Twarz stanu wojennego była jedna – i była nią twarz generała.


Argument „mniejszego zła”

Po 1989 roku Jaruzelski wielokrotnie powtarzał, że stan wojenny był „mniejszym złem”, mającym uchronić Polskę przed interwencją Armii Radzieckiej.

Problem w tym, że:

  • nie istnieją dokumenty potwierdzające rozkaz interwencji ZSRR,

  • Moskwa naciskała, ale jednocześnie oczekiwała, że polskie władze „same zrobią porządek”,

  • wielu historyków uważa dziś, że interwencja była mało prawdopodobna, a argument ten służył głównie usprawiedliwieniu decyzji.

W praktyce stan wojenny był skutecznym narzędziem rozbicia „Solidarności” i odzyskania kontroli nad społeczeństwem.

Czytaj również:  Katyń – zbrodnia nierozliczona

Cena decyzji

Za tę „kolektywną” decyzję zapłacili zwykli ludzie:

  • tysiące internowanych bez wyroków,

  • zabici górnicy z kopalni „Wujek”,

  • złamane kariery, emigracje, strach i trauma całego pokolenia.

Nikt z decydentów nie poniósł realnej odpowiedzialności karnej. Odpowiedzialność pozostała moralna i historyczna.


Więc: zdecydował sam czy nie?

Nie był to jednoosobowy rozkaz w stylu dyktatorskim.
Ale też nie była to decyzja, która zapadła ponad jego głową.

 Jaruzelski:

  • współtworzył plan,

  • zaakceptował go,

  • wprowadził w życie,

  • i firmował swoim nazwiskiem.

Dlatego dziś historycy mówią jasno:
odpowiedzialność była zbiorowa, ale kluczowa – osobista.

13 grudnia 1981 roku nie był dziełem jednego człowieka.
Ale bez tego jednego człowieka – byłby niemożliwy.

awatar autora
Agnieszka Chabuda

Napisane przez: Agnieszka Chabuda

Oceń

Komentarze do wpisu (0)

Zostaw komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola oznaczone * są wymagane

Zaznacz przełącznik, aby włączyć przycisk przesyłania.


Czytaj również:  Stan Wojenny w Polsce – 13 grudnia 1981 roku