Niepewna przyszłość jednej z najbardziej znanych sieci dyskontowych w Wielkiej Brytanii. Według najnowszych doniesień firmie grozi postępowanie upadłościowe, a część sklepów może zostać sprzedana innym sieciom.
Chodzi o Poundland, który prowadzi około 600 sklepów w Wielkiej Brytanii i Irlandii oraz zatrudnia ponad 10 tysięcy osób. Trwają rozmowy dotyczące przyszłości firmy, jednak porozumienie w sprawie jej sprzedaży nadal nie zostało zawarte.
Trzech dyrektorów może odejść
Jak informuje Sky News, trzech dyrektorów powołanych do zarządu Poundland 15 października ma zrezygnować po nieporozumieniu z większościowym właścicielem sieci, firmą Gordon Brothers.
Według źródeł spór dotyczy decyzji właściciela, który nie przyjął oferty przejęcia całej firmy od Martin Property Group. Nie jest jednak wykluczone, że pojawi się nowa propozycja ratunkowa.
Co dalej ze sklepami Poundland?
Jednym z możliwych scenariuszy jest wprowadzenie firmy w stan administracji, czyli brytyjskiego postępowania prowadzonego przez administratorów, a następnie sprzedaż części jej działalności. Zainteresowanie wybranymi sklepami miały wyrazić m.in. Poundstretcher, B&M, Iceland i The Range.
Gordon Brothers poinformował, że rozważane są zarówno oferty dotyczące całej firmy, jak i jej części. Na razie nie ogłoszono ostatecznej decyzji ani nowej listy sklepów przeznaczonych do zamknięcia.
Dla pracowników i klientów oznacza to kolejne dni niepewności. Przyszłość Poundland będzie zależeć od wyniku rozmów i tego, czy uda się znaleźć rozwiązanie pozwalające uratować sieć.