Król Karol III rozpoczyna podróż na Karaiby, ale zamiast wyłącznie uroczystych powitań może usłyszeć trudne pytania o przeszłość Wielkiej Brytanii. W regionie nasilają się żądania oficjalnych przeprosin i reparacji za niewolnictwo oraz handel zniewolonymi ludźmi.
Monarcha wyrusza we wtorek, 27 października, na Bahamy. Następnie odwiedzi Gujanę oraz Antiguę i Barbudę, gdzie weźmie udział w spotkaniu przywódców państw Wspólnoty Narodów.
Wizyta odbywa się w cieniu dyskusji o brytyjskiej historii kolonialnej i jej konsekwencjach, które – zdaniem części mieszkańców i działaczy – są odczuwalne do dziś.
Miliony ludzi zmuszonych do niewolniczej pracy
Przez stulecia europejscy handlarze przewozili przez Atlantyk miliony zniewolonych Afrykanów. Ludzie byli odbierani rodzinom, transportowani w dramatycznych warunkach i zmuszani do pracy, między innymi na karaibskich plantacjach.
W procederze uczestniczyli również brytyjscy handlarze i właściciele plantacji. Na pracy zniewolonych osób powstawały fortuny, a towary takie jak cukier trafiały do Europy.
W 1807 roku Wielka Brytania zakazała handlu niewolnikami, ale samo niewolnictwo nie zniknęło od razu. Ustawa z 1833 roku rozpoczęła jego znoszenie w większości brytyjskiego imperium. Odszkodowania wypłacono wówczas właścicielom niewolników, a nie osobom, które były przez nich zniewolone.
Karaiby domagają się przeprosin
Działacze i politycy z regionu przekonują, że uznanie cierpienia ofiar powinno być połączone z oficjalnymi przeprosinami i działaniami naprawczymi. Wśród postulatów pojawiają się również reparacje, czyli różne formy zadośćuczynienia za historyczne krzywdy i ich długotrwałe skutki.
Prezydent Gujany Irfaan Ali mówił, że przeprosiny powinny być kolejnym krokiem po uznaniu okrucieństwa niewolnictwa.
Czy król Karol przeprosi?
Karol III wcześniej wyrażał smutek z powodu niewolnictwa i poparł badania nad historycznymi związkami monarchii z handlem zniewolonymi ludźmi. Według Pałacu Buckingham król ma odnieść się do tej bolesnej historii podczas podróży, ale oficjalne przeprosiny nie są planowane.
Pałac wskazuje, że sprawy przeprosin i reparacji należą do rządu. Brytyjskie władze odrzucają wypłatę finansowych reparacji za niewolnictwo.