Polskie myśliwce zostały poderwane w niedzielę, 13 września, w związku z rosyjskim atakiem powietrznym na Ukrainę. Mieszkańcy części wschodniej Polski otrzymali alerty RCB, a w kilku miejscowościach uruchomiono syreny alarmowe. Po kilkudziesięciu minutach zagrożenie zostało odwołane.

Polskie myśliwce poderwane po godzinie 4
Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych poinformowało po godzinie 4 nad ranem o rozpoczęciu działań lotnictwa wojskowego w polskiej przestrzeni powietrznej.
Decyzja miała związek z kolejnym rosyjskim atakiem na cele znajdujące się na terytorium Ukrainy. Według przekazanych informacji Rosja wykorzystywała między innymi odrzutowe bezzałogowe statki powietrzne.
Oprócz lotnictwa w stan podwyższonej gotowości postawiono naziemne systemy obrony powietrznej oraz rozpoznania radiolokacyjnego. Wojsko podkreśliło, że działania miały charakter prewencyjny i służyły ochronie polskiej przestrzeni powietrznej, szczególnie w pobliżu zagrożonych obszarów.
Nie przekazano informacji o naruszeniu polskiej przestrzeni powietrznej.
Alert RCB dla mieszkańców dwóch województw
Rządowe Centrum Bezpieczeństwa wysłało ostrzeżenia do mieszkańców województw lubelskiego i podkarpackiego. W komunikacie poinformowano o rosyjskim ataku na Ukrainę i działaniach polskiego lotnictwa.
Mieszkańców poproszono o zachowanie spokoju, śledzenie oficjalnych komunikatów oraz stosowanie się do poleceń służb.
Syreny alarmowe na Lubelszczyźnie
Syreny alarmowe uruchomiono w kilku miejscowościach województwa lubelskiego. Ostrzeżenie o możliwym zagrożeniu atakiem z powietrza otrzymali mieszkańcy Chełma oraz powiatów:
- chełmskiego,
- włodawskiego,
- łęczyńskiego,
- świdnickiego,
- krasnostawskiego.
Osoby przebywające na objętym ostrzeżeniem terenie zostały wezwane do udania się w bezpieczne miejsce i oczekiwania na dalsze komunikaty.
Zagrożenie zostało odwołane
Po kilkudziesięciu minutach służby rozesłały kolejną wiadomość, w której poinformowały o odwołaniu zagrożenia. Działania polskiego wojska były środkiem ostrożności podjętym w związku z sytuacją za wschodnią granicą.
To kolejna w ostatnich dniach akcja polskiego lotnictwa związana z rosyjskimi atakami na Ukrainę. Wojsko zapewnia, że sytuacja jest stale monitorowana, a odpowiednie siły pozostają gotowe do natychmiastowej reakcji.
