Żelki Haribo ponownie znalazły się w centrum uwagi — tym razem z powodu poważnego incydentu w Holandii. W kilkukilogramowych opakowaniach „Happy Cola” wykryto obecność THC, czyli substancji psychoaktywnej zawartej w marihuanie.
Sprawa odbiła się szerokim echem w mediach, a firma natychmiast podjęła działania kryzysowe.
THC w żelkach Haribo – co się stało?
Holenderskie służby poinformowały, że w trzech jednokilogramowych paczkach żelków „Happy Cola” znaleziono ślady konopi indyjskich. Po spożyciu słodyczy kilka osób, w tym dzieci, zgłosiło objawy takie jak zawroty głowy, nudności i niepokój.
Na skutek tych doniesień Haribo ogłosiło wycofanie wskazanej partii z rynku oraz zaapelowało do konsumentów, by nie spożywali produktów i zwrócili je do producenta. Firma oferuje pełny zwrot kosztów.

Śledztwo i reakcja firmy
Sprawą zajmuje się holenderska policja oraz Urząd ds. Bezpieczeństwa Żywności i Produktów Konsumenckich (NVWA). Na ten moment nie jest jasne, jak THC trafiło do słodyczy – trwają analizy, czy była to celowa ingerencja czy błąd produkcyjny.
To nie pierwszy taki przypadek
Choć może się wydawać, że to odosobniony incydent, w przeszłości podobne sytuacje miały miejsce w Niemczech i Nowej Zelandii. W jednej z nich żelki miały zawierać ślady trujących substancji pochodzenia roślinnego.
Co zrobić, jeśli masz te żelki?
Jeśli masz w domu żelki Haribo „Happy Cola” w opakowaniu 1 kg z datą ważności do stycznia 2026 roku, nie spożywaj ich. Skontaktuj się z Haribo przez oficjalną stronę internetową lub infolinię i zgłoś chęć zwrotu produktu.
