Harry i Meghan mieli być zaskoczeni sposobem opublikowania listu przygotowanego w imieniu króla Karola III. Pałac Buckingham przypomniał w nim, że książę i księżna Sussex pozostają niepracującymi członkami rodziny królewskiej i nie mogą wykonywać oficjalnych obowiązków w imieniu monarchy.

Pałac Buckingham wyjaśnia status Harry’ego i Meghan
List został przygotowany przez Lorda Szambelana, najważniejszego urzędnika brytyjskiego dworu, i wysłany w imieniu króla Karola III do wysokich rangą przedstawicieli rządu oraz wojska.
Dokument miał rozwiać ewentualne wątpliwości związane z powrotem Harry’ego i Meghan do Wielkiej Brytanii. Pałac jednoznacznie przypomniał, że para pozostaje poza gronem pracujących członków rodziny królewskiej.
Oznacza to, że Harry i Meghan nie reprezentują oficjalnie króla ani brytyjskiej monarchii. Prowadzona przez nich działalność charytatywna ma charakter prywatny.
Harry i Meghan otrzymali list tuż przed mediami
Według osoby zaznajomionej ze sprawą przedstawiciele Sussexów otrzymali kopię listu zaledwie godzinę i 12 minut przed przekazaniem go mediom.
W tym czasie Harry miał uczestniczyć w spotkaniu. Jego współpracownikom udało się skontaktować z nim dopiero na około dwie minuty przed upublicznieniem dokumentu. Para praktycznie nie miała więc czasu, aby zapoznać się z jego treścią i przygotować odpowiedź.
To właśnie sposób publikacji listu miał ich zaskoczyć. Nie chodziło natomiast o samą informację, że nadal nie są pracującymi członkami rodziny królewskiej.
Czy Harry i Meghan stracili tytuły?
Harry i Meghan pozostają księciem i księżną Sussex, ale zgodnie z ustaleniami obowiązującymi od 2020 roku nie używają formalnie tytułów Jego i Jej Królewskiej Wysokości, czyli HRH.
List króla Karola III nie wprowadza więc nowych zasad. Potwierdza jedynie wcześniejsze ustalenia zawarte po rezygnacji pary z oficjalnych obowiązków.
Harry nadal jest synem króla i księciem z urodzenia. Powrót do Wielkiej Brytanii nie oznacza jednak automatycznego przywrócenia mu funkcji pełnionych przed wyjazdem do Ameryki Północnej.
Dlaczego Pałac wydał takie wyjaśnienie?
Harry i Meghan zrezygnowali z pełnienia oficjalnych obowiązków królewskich w 2020 roku. Początkowo zamierzali łączyć życie w Ameryce Północnej z ograniczoną działalnością w imieniu monarchii.
Królowa Elżbieta II zdecydowała jednak, że nie mogą jednocześnie reprezentować rodziny królewskiej i prowadzić niezależnej działalności komercyjnej. Para wycofała się więc z oficjalnych obowiązków i zaczęła utrzymywać się samodzielnie, zawierając między innymi umowy z firmami medialnymi.
Król Karol III podtrzymał te ustalenia po objęciu tronu w 2022 roku. Najnowszy list ma zapobiec sytuacji, w której publiczna działalność Harry’ego i Meghan mogłaby zostać odebrana jako oficjalnie wspierana przez monarchę.
Powraca sprawa ochrony Harry’ego i Meghan
Jednym z najbardziej drażliwych tematów pozostaje bezpieczeństwo pary podczas jej pobytu w Wielkiej Brytanii. Harry od lat walczy o przywrócenie pełnej ochrony policyjnej finansowanej ze środków publicznych.
Została ona ograniczona po rezygnacji Sussexów z obowiązków królewskich. Pałac zaznaczył w liście, że decyzje dotyczące ich bezpieczeństwa należą do odpowiednich służb, a nie bezpośrednio do króla.
Sprawą zajmuje się komisja RAVEC, która podejmuje decyzje dotyczące ochrony członków rodziny królewskiej, najważniejszych polityków oraz innych osób objętych szczególnymi środkami bezpieczeństwa.
Czy konflikt w rodzinie królewskiej ponownie się zaostrzy?
List nie zmienia formalnego statusu Harry’ego i Meghan, ale jego publikacja ponownie zwróciła uwagę na napięte relacje Sussexów z Pałacem Buckingham.
Pojawiają się również obawy, że obecność pary w Wielkiej Brytanii może prowadzić do powstania czegoś na kształt konkurencyjnego dworu. Harry i Meghan nadal są bowiem rozpoznawalni na całym świecie, prowadzą działalność publiczną oraz angażują się w liczne inicjatywy społeczne.
Na razie żadna ze stron nie poinformowała o zmianie zasad ustalonych po odejściu pary z oficjalnego życia królewskiego.
