Wasabi pod Radomiem brzmi jak rolniczy eksperyment, tymczasem na południowym Mazowszu od lat działa niezwykła plantacja tej japońskiej rośliny. Prawdziwe, świeże wasabi należy do najdroższych produktów roślinnych na świecie, a cena jego kłączy może dochodzić nawet do 1500 zł za kilogram. Skąd tak wysoka kwota i czy wasabi rzeczywiście jest zdrowe?

Prawdziwe wasabi rośnie pod Radomiem
Wasabi kojarzymy przede wszystkim z charakterystyczną zieloną pastą podawaną do sushi. Mało kto jednak wie, że prawdziwą japońską roślinę uprawia się również w Polsce.
Na południowym Mazowszu działa rodzinne gospodarstwo Wasabi Farm Poland, które przedstawia się jako pierwsza plantacja wasabi w Polsce i pierwsza tego rodzaju farma w kontynentalnej Europie. Dokładna lokalizacja uprawy pozostaje tajemnicą ze względu na wysoką wartość sadzonek i dojrzałych roślin.
Pierwsze sadzonki trafiły do gospodarstwa w 2014 roku. Zanim udało się uzyskać odpowiednie rezultaty, właściciele przez kilka lat dostosowywali warunki uprawy do polskiego klimatu.
Dlaczego wasabi kosztuje nawet 1500 zł?
Wysoka cena nie wynika wyłącznie z egzotycznego pochodzenia rośliny. Wasabi jest wyjątkowo trudne w uprawie. Potrzebuje czystej, przepływającej wody, odpowiedniej temperatury, specjalnie przygotowanego podłoża i bardzo stabilnych warunków.
Polskie gospodarstwo wykorzystuje tradycyjną japońską metodę sawa, w której woda przepływa przez podłoże i odtwarza naturalne środowisko rośliny.
Na pierwsze dojrzałe kłącze trzeba czekać około dwóch lat. Uprawa wymaga dużego nakładu pracy i odbywa się bez wykorzystania maszyn. Jeden błąd, nagła zmiana temperatury albo niewłaściwa jakość wody mogą zniszczyć wiele miesięcy pracy.
Nic więc dziwnego, że kilogram świeżego wasabi może kosztować od 1200 do nawet 1500 zł.
Pod Radomiem rośnie wyjątkowa odmiana Mazuma
Na polskiej plantacji uprawiana jest między innymi odmiana Mazuma, uznawana za jedną z najbardziej wymagających i cenionych odmian wasabi.
Wyróżniają ją czerwone lub purpurowe ogonki liściowe. Po starciu kłącza powstaje aromatyczna masa o intensywnym smaku, charakterystycznej ostrości oraz lekko słodkiej nucie.
Mazuma rośnie wolniej niż wiele innych odmian. Według informacji przytaczanych przez gospodarstwo decyduje się na nią jedynie niewielka część japońskich plantatorów.
Czy prawdziwe wasabi jest zdrowe?
Wasabi zawiera glukozynolany oraz powstające z nich izotiocyjaniany. To właśnie te związki odpowiadają za jego charakterystyczny aromat i ostrość, która bardziej piecze w nosie niż w języku.
W badaniach laboratoryjnych składniki wasabi wykazywały właściwości:
- przeciwbakteryjne,
- przeciwutleniające,
- mogące wpływać na procesy zapalne.
Roślina zawiera również niewielkie ilości błonnika, witaminy C i A, potasu oraz magnezu. Trzeba jednak pamiętać, że wasabi spożywamy w bardzo małych porcjach, dlatego nie powinno być traktowane jako główne źródło witamin lub składników mineralnych.
Badania nad potencjalnymi korzyściami zdrowotnymi nadal trwają. Wyniki doświadczeń laboratoryjnych nie oznaczają, że wasabi leczy infekcje, stany zapalne albo choroby nowotworowe. Jest przede wszystkim wartościową i aromatyczną przyprawą, a nie lekarstwem.
Zielona pasta z restauracji często nie jest prawdziwym wasabi
Produkt podawany w wielu restauracjach jako wasabi często powstaje głównie ze zwykłego chrzanu, gorczycy, barwnika i dodatków smakowych. Prawdziwe wasabi jest znacznie droższe, delikatniejsze i po starciu szybko traci swój aromat.
Świeże kłącze najlepiej ścierać tuż przed podaniem. Jego smak jest bardziej złożony niż smak popularnej pasty z tubki – oprócz ostrości można wyczuć w nim świeże, roślinne i lekko słodkie nuty.
Wasabi należy jeść z umiarem
Niewielka ilość wasabi może wzbogacić smak sushi, ryb, mięsa, makaronu, sosów, a nawet deserów. Nie należy jednak przesadzać. Duża porcja ostrej przyprawy może podrażnić układ pokarmowy, wywołać pieczenie, ból brzucha albo nasilić objawy refluksu.
Polska plantacja pokazuje, że nawet wyjątkowo wymagająca japońska roślina może rosnąć na Mazowszu. Potrzebne są jednak lata doświadczeń, idealne warunki i ogromna cierpliwość. To właśnie dlatego niepozorne zielone kłącze osiąga cenę luksusowego produktu.
