Były książę Yorku, książę Andrzej , został zatrzymany przez brytyjską policję w związku z podejrzeniem o niewłaściwe zachowanie na stanowisku publicznym (misconduct in public office). Funkcjonariusze mieli pojawić się w jego rezydencji w Sandringham w dniu jego 66. urodzin. Sprawa ma związek z trwającym śledztwem dotyczącym powiązań z aferą finansisty Jeffrey Epstein.
Zatrzymanie w Sandringham
Według doniesień medialnych, policja przybyła do posiadłości Wood Farm na terenie Sandringham Estate w godzinach porannych. Śledczy badają dokumenty i kontakty związane z wcześniejszymi relacjami księcia Andrzeja z Jeffreyem Epsteinem, który w 2019 roku został oskarżony o handel nieletnimi w celach seksualnych i zmarł w areszcie w Nowym Jorku.
Brytyjskie służby nie opublikowały jeszcze pełnego komunikatu w sprawie szczegółów zarzutów. Dochodzenie ma charakter wstępny i trwa.
Tło sprawy Epsteina
Relacje księcia Andrzeja z Jeffreyem Epsteinem od lat budziły kontrowersje. W 2022 roku książę zawarł ugodę w sprawie cywilnej w Stanach Zjednoczonych, nie przyznając się do winy. W wyniku skandalu został pozbawiony części obowiązków publicznych oraz patronatów królewskich.
Sprawa ponownie nabrała rozgłosu po ujawnieniu kolejnych dokumentów sądowych w USA, które wywołały presję opinii publicznej na ponowne zbadanie okoliczności jego kontaktów z Epsteinem.
Reakcje polityczne
Premier Wielkiej Brytanii podkreślił w krótkim komentarzu, że „nikt nie stoi ponad prawem”, a organy ścigania powinny mieć możliwość swobodnego prowadzenia śledztwa. Pałac Buckingham nie wydał dotąd szczegółowego oświadczenia.
Co dalej?
Na tym etapie zatrzymanie nie oznacza postawienia formalnych zarzutów. Decyzja o ewentualnym oskarżeniu będzie zależeć od wyników dochodzenia oraz zgromadzonego materiału dowodowego.
Sprawa jest rozwojowa i oczekuje się kolejnych komunikatów ze strony policji oraz przedstawicieli rodziny królewskiej.
