Czy po brexicie znów będzie łatwiej zamieszkać i pracować w Wielkiej Brytanii? Premier Andy Burnham zadeklarował otwartość na rozmowy o przywróceniu swobodnego przepływu osób między UK a Unią Europejską. Na razie nie ogłoszono jednak zmiany przepisów.
Burnham chce ponownej oceny relacji z UE
W wywiadzie dla „The Sunday Times” szef brytyjskiego rządu przekonywał, że potrzebna jest rzeczowa debata o współpracy z Europą. Zwrócił uwagę, że charakter migracji zmienił się od czasu brexitu.
Według Burnhama wcześniejszy model, w którym wiele osób przyjeżdżało do Wielkiej Brytanii do pracy, a następnie wracało do swoich krajów, mógł wiązać się z mniejszymi trudnościami niż obecna sytuacja. Premier chce rozpatrywać swobodny przepływ osób jako część szerszych rozmów z Brukselą.
Czy Polakom będzie łatwiej pracować w UK?
Ewentualne porozumienie mogłoby ułatwić obywatelom UE, w tym Polakom, podejmowanie pracy i zamieszkanie w Wielkiej Brytanii. Podobne możliwości mogliby odzyskać Brytyjczycy zainteresowani życiem w krajach unijnych. Szczegóły zależałyby jednak od wynegocjowanych warunków.
Sama wypowiedź premiera nie przywraca zasad obowiązujących przed brexitem. Nie przedstawiono jeszcze uzgodnionego planu ani daty ich ewentualnego powrotu.
Szczyt UK–UE już 20 listopada
Kolejnym ważnym momentem będzie szczyt UK–UE zaplanowany na 20 listopada 2026 roku w Brukseli. Wokół tego spotkania Burnham zamierza przedstawić możliwości zacieśnienia współpracy z Unią.
Jego wypowiedzi już wywołały polityczny spór. Konserwatyści i Reform UK krytykują pomysł powrotu do swobodnego przepływu osób. Wcześniejszy program wyborczy Partii Pracy również wykluczał takie rozwiązanie, dlatego droga od deklaracji do porozumienia pozostaje otwarta.