Wielka Brytania może w grudniu doświadczyć powrotu ekstremalnie mroźnej pogody, przypominającej słynne zjawisko „Beast from the East” z 2018 roku. Najnowsze modele meteorologiczne i analizy meteorologów wskazują, że w atmosferze pojawiają się warunki sprzyjające napływowi zimnego, arktycznego powietrza. Choć nie jest to jeszcze pewne, specjaliści podkreślają, że prawdopodobieństwo silnego ochłodzenia i opadów śniegu jest wyższe niż w przeciętnych latach.

Czym jest „Beast from the East” i dlaczego może wrócić?
Zjawisko „Beast from the East” to potoczna nazwa sytuacji pogodowej, w której nad Wielką Brytanię napływa bardzo zimne powietrze z północy lub wschodu, często powodując ujemne temperatury, intensywne opady śniegu oraz utrudnienia w transporcie.
Według najnowszych analiz meteorologów pojawiają się sygnały wskazujące na możliwe wystąpienie nagłego ocieplenia stratosferycznego (SSW). To rzadkie zjawisko polega na gwałtownym wzroście temperatury w stratosferze nad Arktyką, co może zaburzyć wir polarny i skierować zimne masy powietrza na Europę Zachodnią, w tym na Wielką Brytanię.
Źródła takie jak Time Out oraz International Business Times podają, że SSW może doprowadzić do napływu arktycznego chłodu już w grudniu. Oznacza to zwiększone ryzyko śniegu, mrozu i pogody bardziej zimowej niż zwykle.
Co mówią meteorolodzy?
Eksperci podkreślają, że:
-
istnieją pierwsze sygnały zwiększonej szansy na niższe temperatury i śnieg w grudniu,
-
możliwa jest blokada wyżowa, która zablokuje napływ ciepłego powietrza znad Atlantyku,
-
jeśli nastąpi pełny rozwój zjawiska SSW, skutki mogą być odczuwalne nawet przez kilka tygodni.
Jednocześnie synoptycy ostrzegają, że takie prognozy to wciąż scenariusz, a nie pewność. Zjawisko SSW nie zawsze przekłada się na ekstremalne warunki, a od jego kierunku zależy, czy Wielka Brytania odczuje skutki napływu zimnego powietrza.
Kiedy może nadejść ochłodzenie?
Obecne prognozy wskazują, że potencjalny okres ochłodzenia mógłby rozpocząć się:
-
w pierwszej połowie grudnia,
-
lub między 10 a 20 grudnia, kiedy modele najczęściej wskazują na zmianę cyrkulacji atmosferycznej.
To właśnie wtedy zwiększa się ryzyko wystąpienia mrozu, opadów śniegu oraz silnych wiatrów arktycznych.
Czy powtórzy się sytuacja z 2018 roku?
Chociaż media często porównują nadchodzącą zimę do „Beast from the East 2018”, warto podkreślić, że:
-
obecne prognozy nie potwierdzają tak intensywnego zjawiska,
-
warunki mogą być łagodniejsze,
-
wielu elementów, takich jak wilgotność czy trajektoria mas powietrza, nie da się dokładnie przewidzieć z wyprzedzeniem.
Jednak meteorolodzy zgodnie alarmują: zimniejszy niż zwykle grudzień jest w tym roku bardziej prawdopodobny.
Jakie mogą być skutki?
W przypadku, gdy dojdzie do silnego ochłodzenia, możliwe są:
-
opady śniegu w wielu częściach kraju,
-
ujemne temperatury nawet w południowej Anglii,
-
trudne warunki drogowe,
-
opóźnienia w transporcie kolejowym i lotniczym,
-
większe zapotrzebowanie na energię i wzrost kosztów ogrzewania.
Warto śledzić komunikaty Met Office, które ostrzegają, że im bliżej grudnia, tym prognozy będą bardziej precyzyjne.
Obecne modele pogodowe wskazują na zwiększone prawdopodobieństwo napływu arktycznego powietrza w grudniu, co może przypominać zjawisko „Beast from the East”. Chociaż prognozy nie są w 100 procentach pewne, meteorolodzy radzą zachować ostrożność i przygotować się na potencjalne ochłodzenie, szczególnie w okresie przedświątecznym.
Jeżeli sytuacja będzie się rozwijać, aktualizacje prognoz mogą przynieść bardziej szczegółowe dane. Warto regularnie sprawdzać komunikaty pogodowe, aby uniknąć zaskoczenia.
