Cisza zamiast silników. Czy to koniec legendy? Tor Poznań w centrum burzy
Decyzja, która wstrząsnęła polskim środowiskiem motorsportowym, zapadła nagle, ale jej konsekwencje mogą być długofalowe. Legendarny Tor Poznań , jedyny w Polsce obiekt z homologacją FIA, został decyzją Głównego Inspektoratu Ochrony Środowiska zamknięty. Choć sprawa nie jest jeszcze ostatecznie rozstrzygnięta, widmo końca niemal półwiecznej historii wyścigów w tym miejscu staje się coraz bardziej realne.

Dlaczego postanowiono o zamknięciu Toru Poznań?
U podstaw decyzji Głównego Inspektoratu Ochrony Środowiska leży problem, który narastał od lat, czyli hałas.Kontrole wykazały przekroczenia dopuszczalnych norm dźwięku, które w okolicznych ulicach sięgały nawet 60–70 dB. Skargi mieszkańców pobliskich osiedli pojawiały się regularnie, a presja społeczna rosła z każdym kolejnym sezonem wyścigowym. Dla urzędników sprawa była jasna, przepisy zostały naruszone, więc konieczna była reakcja.

Kuriozium: wprowadź się w okolice toru wyścigowego, a następnie narzekaj na hałas
Jednak dla ludzi związanych z motorsportem sytuacja ma drugie, znacznie bardziej kontrowersyjne oblicze. Tor Poznań funkcjonuje nieprzerwanie od 1977 roku i przez dekady znajdował się z dala od zwartej zabudowy miejskiej. Dopiero z czasem okolice toru zaczęły się intensywnie rozwijać, a nowe osiedla powstawały coraz bliżej nitki wyścigowej. To właśnie ten kontekst budzi największe emocje. W opinii wielu obserwatorów mamy do czynienia z sytuacją wręcz kuriozalną – mieszkańcy świadomie decydowali się na zakup nieruchomości w pobliżu toru wyścigowego, by następnie domagać się ograniczenia jego działalności. Innymi słowy, to nie tor pojawił się przy domach, lecz domy przy torze. Znaczenie Tor Poznań dla polskiego sportu trudno przecenić. To tutaj przez lata odbywały się najważniejsze krajowe zawody, szkolono kierowców wyścigowych, a także organizowano treningi służb mundurowych. Obiekt był nie tylko areną rywalizacji, ale także centrum rozwoju motorsportu w Polsce.

Cień nadziei?
Decyzja Główny Inspektorat Ochrony Środowiska o zamknięciu obiektu z powodu przekroczenia norm hałasu zapadła we wtorek 14 kwietnia. Jednak już dzień później pojawiła się iskra nadziei, bowiem wykonanie decyzji zostało wstrzymane, a tor może tymczasowo funkcjonować do czasu rozstrzygnięcia sprawy przez sąd administracyjny. Ostateczny werdyk może zapaść dopiero za kilka miesięcy. Do tego czasu tor może funkcjonować w ograniczonym zakresie
