Co za wieczór w Gdańsku! Reprezentacja Polski kobiet pokonała Belgię 3:2 po dogrywce, a następnie wygrała serię rzutów karnych 4:3. W rewanżowym spotkaniu półfinału baraży o awans na mistrzostwa świata 2027 podopieczne Niny Patalon odrobiły straty z pierwszego meczu i wykonały kolejny krok w kierunku historycznego awansu na mundial. O wszystkim zadecydowała nerwowa seria jedenastek, w której więcej zimnej krwi zachowały Biało-Czerwone.
Emocje od pierwszych minut
Od pierwszych minut Polki ruszyły do odrabiania strat po piątkowej porażce 0:1 na wyjeździe. Na prowadzenie wyszły w 42. minucie, gdy Ewa Pajor najlepiej odnalazła się w zamieszaniu pod bramką rywalek. Po przerwie Belgijki odpowiedziały golem Amy Littel z 51. minuty, ale gospodynie nie zamierzały rezygnować. W 67. minucie Paulina Tomasiak ponownie wyprowadziła Polskę na prowadzenie, a wynik 2:1 oznaczał remis w dwumeczu i konieczność rozegrania dogrywki. W niej więcej powodów do radości początkowo miały Belgijki, które w 105. minucie trafiły za sprawą Jarne Teulings. Ostatnie słowo należało jednak do kapitan naszej drużyny. W 116. minucie Pajor po raz drugi wpisała się na listę strzelczyń, doprowadzając do wyniku 3:2 i serii rzutów karnych. W niej Polki wygrały 4:3, przypieczętowując awans. Swoje próby wykorzystały Paulina Dudek, Ewelina Kamczyk, Adriana Achcińska i Natalia Padilla-Bidas, a ogromną rolę odegrała również bramkarka Kinga Seweryn, która zatrzymała dwa uderzenia rywalek.
Irlandia kolejnym rywalem w drodze na Mundial
Biało-Czerwone mogą więc cieszyć się z awansu do finału baraży o mistrzostwa świata 2027. Na drodze do pierwszego w historii występu na kobiecym mundialu stanie im reprezentacja Irlandii. Przed Polkami kolejne trudne wyzwanie, ale po takim thrillerze i zwycięstwie wywalczonym w dramatycznych okolicznościach trudno nie wierzyć, że drużyna Niny Patalon jest gotowa walczyć o spełnienie wielkiego marzenia. Do mundialu pozostał już tylko jeden dwumecz!