Zmiany klimatyczne, ekstremalne zjawiska pogodowe, choroby i cyberataki stanowią coraz większe zagrożenie dla dostaw żywności w Wielkiej Brytanii. National Audit Office ostrzega, że brytyjski rząd nie zrobił wystarczająco dużo, aby przygotować kraj na poważne zakłócenia.

Najważniejsze jest jednak jedno: raport nie oznacza, że w sklepach już brakuje jedzenia ani że mieszkańcy powinni robić paniczne zakupy. Ostrzeżenie dotyczy przygotowania Wielkiej Brytanii na możliwe sytuacje kryzysowe w przyszłości.
NAO ostrzega przed problemami z dostawami żywności
National Audit Office, czyli niezależny organ kontrolujący wydatki i działania brytyjskiej administracji, przeanalizował odporność krajowego systemu dostaw żywności.
Zdaniem kontrolerów Department for Environment, Food and Rural Affairs, znany jako Defra, podjął pewne kroki mające zwiększyć bezpieczeństwo dostaw. Nadal nie przygotował jednak wystarczająco skutecznych planów działania na wypadek poważnego kryzysu.
NAO wzywa ministerstwo do ściślejszej współpracy z supermarketami, producentami, firmami transportowymi, samorządami oraz mieszkańcami.
Co może zagrozić dostawom jedzenia?
Raport wskazuje kilka wydarzeń, które mogłyby doprowadzić do poważnych zakłóceń:
- ekstremalne zjawiska pogodowe i zmiany klimatyczne,
- pandemie oraz choroby zwierząt i roślin,
- cyberataki na firmy lub infrastrukturę,
- przerwy w dostawie energii,
- zakłócenia w transporcie i funkcjonowaniu portów,
- konflikty międzynarodowe.
Podczas pandemii COVID-19 oraz po rozpoczęciu wojny w Ukrainie brytyjski system dostaw znalazł się pod dużą presją. Supermarkety i dostawcy w większości zdołali jednak utrzymać zaopatrzenie bez znaczącej pomocy ze strony państwa.
Defra ma obecnie mniejszą pewność, czy sektor prywatny poradziłby sobie równie dobrze z kolejnym, poważniejszym kryzysem bez interwencji rządu.
Wielka Brytania jest uzależniona od importu żywności
Ponad jedna trzecia żywności spożywanej w Wielkiej Brytanii pochodzi z zagranicy. Znaczna część importowanych produktów trafia do kraju przez cztery główne porty:
- Dover,
- Felixstowe,
- Southampton,
- London Gateway.
Oznacza to, że problemy w jednym lub kilku z tych miejsc mogą poważnie wpłynąć na dostępność produktów w sklepach.
Tak duża koncentracja transportu w kilku portach zwiększa podatność systemu na cyberataki, awarie, złe warunki pogodowe i inne zakłócenia.
Firmy spożywcze mają zbyt mały udział w planowaniu
Przedstawiciele branży spożywczej poinformowali NAO, że podczas pandemii kontakt z Defra był dobry. Od tego czasu komunikacja między rządem a firmami miała jednak stać się znacznie rzadsza.
Przedsiębiorstwa odpowiedzialne za produkcję, magazynowanie i transport żywności mają również ograniczony udział w przygotowywaniu rządowych planów kryzysowych. Kontrolerzy ostrzegają, że bez praktycznej wiedzy branży część tych planów może nie zadziałać podczas prawdziwego zagrożenia.
Magazyny chłodnicze bez odpowiedniej ochrony?
Żywność została uznana przez brytyjski rząd za jeden z 13 kluczowych sektorów infrastruktury narodowej. Przedstawiciele branży uważają jednak, że ochrona powinna wyraźnie obejmować także magazyny chłodnicze oraz najważniejsze centra transportu żywności.
Miałoby to szczególne znaczenie podczas rozległej awarii energetycznej. Utrzymanie dostaw prądu do chłodni pomogłoby zapobiec zepsuciu ogromnych ilości produktów.
Ostatni poważny test przeprowadzono w 2023 roku
Ostatnie krajowe ćwiczenia sprawdzające przygotowanie Defra na katastrofalne zakłócenia w dostawach żywności odbyły się w 2023 roku. Według NAO nie uczestniczyła w nich jednak większość przedsiębiorstw tworzących łańcuch dostaw.
Także lokalne zespoły reagowania kryzysowego zgłaszały, że nie otrzymały wystarczająco jasnych informacji o swoich obowiązkach podczas ewentualnego kryzysu.
Czy mieszkańcy powinni robić zapasy?
Raport nie informuje o obecnym niedoborze żywności i nie jest wezwaniem do masowego wykupywania produktów. Panic buying mógłby wręcz wywołać krótkotrwałe braki, których wcześniej nie było.
NAO zaleca przede wszystkim lepsze przygotowanie administracji, regularne testowanie planów oraz większe zaangażowanie firm i samorządów. Rząd powinien również przeanalizować rozwiązania stosowane w innych państwach.
