„Lalka” na Netflixie wywołała w Polsce prawdziwą burzę. Jedni krytykują zmiany wprowadzone do powieści Bolesława Prusa, inni chwalą odważne i nowoczesne podejście twórców. Tymczasem za granicą serial zbiera dobre recenzje i trafia na listy najpopularniejszych produkcji.
„Lalka” na Netflixie podzieliła polskich widzów
Sześcioodcinkowy serial miał premierę 16 września 2026 roku. W rolę Stanisława Wokulskiego wcielił się Tomasz Schuchardt, natomiast Izabelę Łęcką zagrała Sandra Drzymalska.
Produkcja w reżyserii Pawła Maślony nie jest wiernym przeniesieniem książki na ekran. Twórcy od początku zapowiadali swobodną interpretację klasycznej historii, wzbogaconą o ironię, groteskę i bardziej współczesne spojrzenie na relacje społeczne.
Właśnie te zmiany wywołały największe emocje. Część polskich widzów zarzuca serialowi odejście od powieści, zmianę charakterów bohaterów oraz zbyt nowoczesny sposób przedstawienia Izabeli Łęckiej. Inni uważają, że dzięki temu historia Prusa stała się bardziej przystępna dla współczesnej publiczności.
„Lalka” podbija zagraniczne rankingi Netflixa
Mimo sporów w Polsce serial bardzo dobrze rozpoczął swoją międzynarodową karierę. Dzień po premierze zadebiutował na ósmym miejscu w światowym dziennym rankingu seriali Netflixa, a następnie awansował na pozycję siódmą.
Produkcja znalazła się w TOP 10 aż w 48 krajach i terytoriach. Wysokie miejsca zajmowała między innymi w Hiszpanii, Austrii, Argentynie, Rumunii, Niemczech, Francji, Kanadzie, Australii i Meksyku.
W Polsce serial szybko znalazł się na pierwszym miejscu. Oglądali go zarówno zwolennicy nowej ekranizacji, jak i widzowie, którzy chcieli przekonać się, dlaczego wywołuje tak wiele kontrowersji.
Czy „Lalka” naprawdę jest hitem w USA?
W amerykańskich mediach pojawiły się przychylne recenzje „Lalki”. Serwis What’s on Netflix przyznał produkcji cztery gwiazdki na pięć, chwaląc rozmach, rekonstrukcję XIX-wiecznej Warszawy, grę aktorską i społeczną wymowę historii.
Amerykański portal Decider również polecił widzom obejrzenie serialu, zwracając uwagę na relację Wokulskiego i Łęckiej oraz połączenie klasycznego dramatu kostiumowego ze współczesną narracją.
Nie oznacza to jednak, że „Lalka” stała się już wielkim masowym hitem w Stanach Zjednoczonych. Serial nie pojawił się dotychczas w amerykańskim TOP 10 Netflixa. Można więc mówić o zainteresowaniu zagranicznych mediów i dobrych recenzjach, ale jeszcze nie o ogromnej popularności wśród amerykańskiej publiczności.
Dlaczego zagraniczni widzowie oceniają serial inaczej?
Polacy znają „Lalkę” ze szkoły, pamiętają wcześniejsze ekranizacje i mają własne wyobrażenie Wokulskiego, Łęckiej oraz Rzeckiego. Każda większa zmiana natychmiast wywołuje więc dyskusję.
Zagraniczni odbiorcy najczęściej nie znają książki Bolesława Prusa. Oglądają serial jako samodzielną opowieść kostiumową o pieniądzach, ambicji, nierównościach społecznych i nieodwzajemnionej miłości. Nie porównują każdej sceny z powieścią, dlatego łatwiej doceniają warstwę wizualną, kostiumy, scenografię i aktorstwo.
Jedno jest pewne: nowa „Lalka” nie pozostawia widzów obojętnymi. Niezależnie od opinii serial sprawił, że o powieści Bolesława Prusa ponownie mówi się nie tylko w Polsce, lecz także poza jej granicami.