To jedna z najbardziej absurdalnych pomyłek urzędniczych w Wielkiej Brytanii. Biznesmen, który kupił od Birmingham City Council dom za £395,000, miał przez błąd w dokumentach stać się również właścicielem… szkoły podstawowej.
Sprawa dotyczy George Dixon Primary School w Edgbaston. Według brytyjskich mediów, w 2013 roku Sukhjit Bains, działający przez firmę NH Care Ltd, kupił od councilu trzypokojowy dom. Nieruchomość była dawnym domkiem opiekuna szkoły i znajdowała się obok szkolnych terenów.
Błąd wyszedł na jaw po latach
Co najbardziej zaskakujące, sprawa miała pozostać niezauważona przez około 11 lat. Według doniesień mediów błąd odkryto dopiero wtedy, gdy szkoła sprawdzała kwestie własnościowe w związku z możliwą zmianą statusu na academy.
Okazało się wtedy, że w dokumentach właścicielem szkoły nie jest council, tylko prywatna firma powiązana z kupcem domu.
Szkoła cały czas działała normalnie. Uczniowie i nauczyciele nie zostali usunięci, a firma nie miała ingerować w codzienne funkcjonowanie placówki.
Council idzie do sądu
Birmingham City Council chce teraz odwrócić skutki błędu i odzyskać formalną własność szkoły. Sprawa trafiła do High Court w Londynie. Pozew dotyczy firmy NH Care Ltd oraz Lloyds Bank, który miał finansować zakup.
Council twierdzi, że doszło do błędu w dokumentach i że rzeczywista umowa sprzedaży dotyczyła domu, a nie szkoły. Wskazuje także, że sprzedaż szkolnych terenów wymagałaby zgody Secretary of State.
Rzecznik Birmingham City Council przekazał, że rada miasta prowadzi odpowiednie działania prawne, aby naprawić sytuację.
Czy kupiec mógłby sprzedać szkołę?
Teoretycznie taka pomyłka wygląda sensacyjnie, ale w praktyce sprawa jest dużo bardziej skomplikowana. Szkoła i jej tereny nie mogą być po prostu sprzedane jak zwykły dom. W grę wchodzą przepisy dotyczące majątku publicznego, edukacji i terenów szkolnych.
Dlatego council przekonuje, że transfer powinien zostać uznany za nieważny albo skorygowany przez sąd.
Wielka wpadka councilu
Sprawa budzi ogromne emocje, bo Birmingham City Council od kilku lat mierzy się z poważną krytyką dotyczącą finansów i zarządzania. Miasto w 2023 roku ogłosiło faktyczne bankructwo, a mieszkańcy wielokrotnie narzekali na chaos w usługach publicznych.
Historia domu sprzedanego razem ze szkołą tylko dolała oliwy do ognia. Dla wielu osób to przykład tego, jak poważne mogą być skutki jednego błędu w dokumentach.
Na razie szkoła działa normalnie, a ostateczną decyzję w sprawie własności ma przynieść postępowanie sądowe.