Słuchaj na żywo
Wydarzenia
Menu
AD
Home » Sport » Koszykówka » WRACA NBA! Już dzisiejszej nocy wielkie otwarcie sezonu i hitowe spotkania

WRACA NBA! Już dzisiejszej nocy wielkie otwarcie sezonu i hitowe spotkania

Koniec oczekiwania! Najlepsza koszykarska liga świata wraca do gry. W nocy z wtorku na środę rozpocznie się sezon NBA 2026/27, a kibice już na starcie dostaną prawdziwą ucztę. Na parkiet wyjdą między innymi New York Knicks i Philadelphia 76ers, a także San Antonio Spurs oraz Oklahoma City Thunder. Emocji nie …

Koniec oczekiwania! Najlepsza koszykarska liga świata wraca do gry. W nocy z wtorku na środę rozpocznie się sezon NBA 2026/27, a kibice już na starcie dostaną prawdziwą ucztę. Na parkiet wyjdą między innymi New York Knicks i Philadelphia 76ers, a także San Antonio Spurs oraz Oklahoma City Thunder. Emocji nie zabraknie, bo w Nowym Jorku mistrzowie odbiorą pierścienie za poprzednie rozgrywki, a w San Antonio zmierzą się dwie ekipy, które mają ambicje sięgnąć po najważniejsze trofeum.

W tym sezonie z pewnością nie zabraknie sportowych emocji

Nowy sezon zapowiada się wyjątkowo interesująco, a grono kandydatów do mistrzostwa jest szerokie. W pierwszym szeregu wymieniani są Oklahoma City Thunder, którzy chcą ponownie udowodnić, że należą do ścisłej elity, oraz San Antonio Spurs z fenomenalnym Victorem Wembanyamą. Nie można jednak lekceważyć obrońców tytułu z Nowego Jorku. Knicks zachowali trzon mistrzowskiego zespołu i będą chcieli pójść za ciosem. W Konferencji Wschodniej uwagę przyciąga również Philadelphia 76ers, która dokonała głośnych wzmocnień. Do drużyny dołączył między innymi LeBron James, a obecność takich nazwisk jak Joel Embiid, Tyrese Maxey i Jaylen Brown sprawia, że możliwości zespołu są ogromne. Pytanie tylko, czy wszystkie gwiazdy zdołają stworzyć dobrze funkcjonującą całość. W gronie ekip, które mogą namieszać w walce o finał, pozostają także Boston Celtics, Denver Nuggets i inne czołowe drużyny obu konferencji. Jedno jest pewne: droga do mistrzostwa będzie długa, a przedsezonowe prognozy szybko zostaną zweryfikowane przez parkiet.

Gdzie można śledzić rozgrywki NBA

Polscy kibice będa mieli kilka sposobów na śledzenie rozgrywek. Mecze NBA w sezonie 2026/27 będzie można oglądać na antenie Eurosportu 3, a także w serwisach HBO Max i Player. Wybrane spotkania pokaże również ogólnodostępny kanał Metro, natomiast część transmisji trafi do TVP Sport. W grę wchodzi również możliwość oglądania rozgrywek za pomocą oficjalnej strony NBA, tutaj należy wykupić odpowiednią subskrypcję, czyli tzw. League Pass. Już pierwszej nocy zaplanowano trzy spotkania: Boston Celtics z Detroit Pistons, New York Knicks z Philadelphia 76ers oraz San Antonio Spurs z Oklahoma City Thunder. Dla polskich widzów oznacza to wieczór i noc pełne koszykówki, choć na najważniejsze starcia trzeba będzie poczekać do późnych godzin. Mecz Knicks z Sixers rozpocznie się o godzinie 1:00 czasu polskiego, a spotkanie Spurs z Thunder o 4:00.

Czytaj również:  Cristiano Ronaldo z nowym kontraktem w Al Nassr

Amerykańska kariera Jeremiego Sochana na zakręcie

Słodko-gorzki smak będzie miała ta noc dla Jeremy’ego Sochana. Polski koszykarz ma powody, by z dumą wspominać poprzedni sezon i mistrzowski tytuł New York Knicks, ale początek nowych rozgrywek zastaje go w wyjątkowo trudnym położeniu. Podczas gdy jego byli koledzy będą świętować i odbierać mistrzowskie pierścienie, 23-letni reprezentant Polski pozostaje bez klubu. W miniony weekend Portland Trail Blazers rozwiązali z nim umowę, przekreślając jego szanse na rozpoczęcie sezonu w barwach zespołu z Oregonu. Sochan może wprawdzie liczyć na mistrzowski pierścień za poprzednie rozgrywki, jednak nie należy zakładać, że otrzyma go podczas dzisiejszej ceremonii — niewykluczone, że trafi on do niego później, poza oficjalną uroczystością. Dla Polaka to zatem niezwykły kontrast: z jednej strony mistrzowskie wspomnienia i sukces, o którym marzy każdy koszykarz, z drugiej niepewność dotycząca przyszłości. Teraz najważniejsze będzie znalezienie nowego klubu i powrót na parkiet NBA. Bo choć pierścień pozostanie pamiątką historycznego osiągnięcia, żaden zawodnik nie chce oglądać kolejnego sezonu z pozycji widza

awatar autora
Tomasz Kielkucki

Zostaw komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola oznaczone * są wymagane

Zaznacz przełącznik, aby włączyć przycisk przesyłania.

AD
AD