Donald Trump wywołał falę krytyki po tym, jak udostępnił w mediach społecznościowych nagranie związane ze śmiertelnym atakiem tygrysa w Wielkiej Brytanii. Do tragedii doszło w Yorkshire Wildlife Park w Doncaster, gdzie mężczyzna wszedł do wybiegu tygrysa i został śmiertelnie zaatakowany.
Według brytyjskich mediów ofiarą był William Chapman. Rodzina mężczyzny przekazała, że zmagał się on z poważnymi problemami psychicznymi i zaapelowała, aby nie udostępniać drastycznych oraz obraźliwych materiałów związanych z jego śmiercią.
Trump udostępnił nagranie z ataku
Sprawa stała się jeszcze głośniejsza, gdy Donald Trump opublikował na Truth Social nagranie pokazujące moment ataku. Do filmu dodał krótki komentarz: „Don’t ever mess with nature!”
Publikacja wywołała oburzenie części internautów, ponieważ policja wcześniej apelowała, aby nie rozpowszechniać drastycznych nagrań z tego zdarzenia. Rodzina ofiary również podkreślała, że publikowanie takich materiałów pogłębia ich cierpienie.
Kolejny film był wygenerowany przez AI
Na tym jednak się nie skończyło. Trump miał później udostępnić także nagranie wygenerowane przez sztuczną inteligencję. Widać na nim jego samego w wybiegu tygrysa. Film pokazuje, jak Trump „przechytrza” zwierzę, siłuje się z nim i ostatecznie jakby się z nim zaprzyjaźnia.
W tle nagrania miała lecieć piosenka „The Lion Sleeps Tonight”. Dla wielu osób było to wyjątkowo niestosowne, zwłaszcza że prawdziwa tragedia wydarzyła się zaledwie kilka dni wcześniej.
Park zamknięty, trwa dochodzenie
Yorkshire Wildlife Park został ewakuowany po zdarzeniu, a sprawą zajmują się odpowiednie służby. City of Doncaster Council rozpoczął dochodzenie dotyczące bezpieczeństwa. Park przekazał również, że tygrys Altai, który brał udział w zdarzeniu, jest bezpieczny i nie zostanie uśpiony.
Ta historia pokazuje nie tylko dramatyczny wymiar samego wypadku, ale też problem z tym, jak szybko tragiczne nagrania rozchodzą się w internecie. W tym przypadku dodatkowe emocje wywołał fakt, że materiał udostępnił prezydent USA, a później pojawił się jeszcze film AI traktujący całą sytuację w sposób, który wielu odbiorców uznało za brak szacunku wobec ofiary i jej bliskich.