Sir Rod Stewart przekazał fanom wiadomość, która dla wielu brzmi jak koniec pewnej epoki. 81-letni brytyjski artysta ogłosił trasę “The Final Encore”, która ma być jego ostatnią dużą trasą rockandrollową.
Muzyk podkreślił jednak, że nie przechodzi na emeryturę. Chodzi o pożegnanie z życiem w trasie, a nie całkowite odejście od muzyki.

Ostatnia trasa po ponad sześciu dekadach na scenie
Rod Stewart występuje od lat 60. i należy do grona najbardziej rozpoznawalnych głosów w historii muzyki. Na jego koncie są takie utwory jak “Maggie May”, “Sailing”, “Da Ya Think I’m Sexy?” czy “I Don’t Want to Talk About It”.
Według zapowiedzi trasa “The Final Encore” rozpocznie się w kwietniu 2027 roku. Artysta odwiedzi między innymi Irlandię, Wielką Brytanię i Europę. W planach są koncerty w Dublinie, Belfaście, Glasgow, Birmingham, Manchesterze i Londynie
Rod Stewart zagra w Londynie
Dla fanów w Wielkiej Brytanii najważniejszą informacją będzie koncert w Londynie. Live Nation podaje, że Rod Stewart wystąpi w The O2 w Londynie 11 maja 2027 roku. Sprzedaż ogólna biletów ma ruszyć 2 października 2026 roku o godzinie 10:00 Live Nation.
W trasie zaplanowano również występ w Polsce. Rod Stewart ma zagrać 20 lipca 2027 roku w Tauron Arenie w Krakowie.
Nie emerytura, tylko koniec tras
To ważne rozróżnienie. Stewart nie powiedział, że znika ze sceny na zawsze. Według relacji mediów artysta zostawia sobie możliwość pojedynczych występów i dalszej pracy muzycznej. Kończy natomiast regularne, duże tournée, które przez dekady było częścią jego życia.
Ogłoszenie pojawiło się po czasie problemów zdrowotnych artysty. Stewart przeszedł zabieg związany z sercem i wcześniej musiał odwołać część koncertów w USA
Koniec epoki dla fanów
Dla wielu fanów będzie to ostatnia szansa, by zobaczyć Roda Stewarta na dużej trasie koncertowej. Artysta przez ponad 60 lat budował karierę, która przetrwała zmiany mody, pokoleń i całej branży muzycznej.
“The Final Encore” ma być pożegnaniem z trasami, ale też podziękowaniem dla publiczności, która towarzyszyła mu przez dekady. Dla fanów w Londynie i w Polsce zapowiada się jeden z najbardziej sentymentalnych koncertowych momentów 2027 roku.