Stary pub z tajemniczym gościem, hotel z zakazanym pokojem, pałac, w którym podobno słychać krzyk dawnej królowej. Przeglądając brytyjskie przewodniki, można odnieść wrażenie, że niemal każda wiekowa posiadłość ma swojego ducha. Skąd tyle takich opowieści? Wyjaśnienia warto szukać w historii budynków, literaturze, lokalnych legendach i turystyce.
Stare domy i historie przekazywane przez pokolenia
W Wielkiej Brytanii wiele osób nadal mieszka w budynkach pamiętających poprzednie stulecia. Według English Housing Survey aż 32% prywatnie wynajmowanych mieszkań i domów w Anglii powstało przed 1919 rokiem. Wśród nieruchomości zamieszkanych przez ich właścicieli było to 20%.
Wiekowe budynki mają kolejnych mieszkańców, zmieniają przeznaczenie i obrastają opowieściami. Historic England przypomina, że historie o duchach od stuleci należą do angielskiego folkloru. Ich bohaterami bywają królowe, żołnierze czy dawni właściciele posiadłości. Z czasem udokumentowana przeszłość miejsca może połączyć się z legendą.
Duchy pojawiały się również przy… Bożym Narodzeniu
Brytyjska fascynacja duchami wykracza daleko poza Halloween. W XIX wieku opowieści o zjawach stały się częścią świątecznej literatury.
Charles Dickens, autor „Opowieści wigilijnej”, chętnie wracał do tego motywu. W grudniu 1859 roku opublikował w czasopiśmie „All the Year Round” zbiór „The Haunted House”. Zawierał osiem opowiadań napisanych przez różnych autorów, w tym samego Dickensa i Wilkiego Collinsa.
Czytelnicy oswajali więc nawiedzone domy również jako literacką rozrywkę na zimowe wieczory.
Trzy miejsca, które pokazują, jak rodzą się legendy
Hampton Court Palace pod Londynem słynie z opowieści o Katarzynie Howard, piątej żonie Henryka VIII. Według legendy jej duch przemierza Haunted Gallery, wołając o litość. Historic Royal Palaces opisuje również sprzedawane na początku XX wieku pocztówki ze spreparowanymi fotografiami zjaw. Takie obrazy pomagały utrwalać reputację pałacu.
Treasurer’s House w Yorku kojarzy się z historią rzymskich żołnierzy, których hydraulik miał zobaczyć w piwnicy w 1953 roku. National Trust przedstawia tę opowieść jako znaną miejską legendę. Relacja świadka pozostaje częścią historii miejsca, bez potwierdzenia nadprzyrodzonego wyjaśnienia.
Hinton Ampner w Hampshire pokazuje z kolei znaczenie prasy. XVIII-wieczne relacje Mary Ricketts o nocnych odgłosach wykorzystano w historii opublikowanej w „The Gentleman’s Magazine” w 1872 roku. Opowieść zdobyła popularność i rozsławiła dawny dom jako nawiedzony. Co ciekawe, oryginalny budynek rozebrano już w 1793 roku.
Co na temat nawiedzeń mówią badania?
Niezwykłe doświadczenia odwiedzających zainteresowały również psychologów. W badaniu opublikowanym w 2003 roku zespół Richarda Wisemana analizował relacje uczestników spacerujących po Hampton Court Palace oraz podziemiach South Bridge Vaults w Edynburgu.
Zgłoszenia nietypowych przeżyć wiązały się z określonymi cechami otoczenia, między innymi poziomem oświetlenia. Autorzy uznali, że przynajmniej część doświadczeń można wyjaśniać reakcją ludzi na zwykłe warunki środowiskowe. Badanie nie stanowiło potwierdzenia obecności duchów.
Nawiedzony dom to także atrakcja turystyczna
Opowieści o duchach są dziś częścią brytyjskiej oferty turystycznej. VisitBritain promuje związane z nimi zamki, hotele, puby i spacery z przewodnikiem. Dzięki temu lokalne legendy docierają do kolejnych odwiedzających.
To pomaga wyjaśnić wrażenie, że UK jest pełne nawiedzonych miejsc: stare historie są zachowywane, publikowane i opowiadane na nowo. Określenie „nawiedzony dom” opisuje przede wszystkim reputację miejsca. Dla jednych będzie ona powodem do dreszczy, dla innych — dobrym pretekstem, żeby poznać jego przeszłość.