Home » Wiadomości » Więźniowie byli wieszani pod sufitem i brutalnie bici. Były szef więzienia skazany na 60 lat

Więźniowie byli wieszani pod sufitem i brutalnie bici. Były szef więzienia skazany na 60 lat

Więźniowie byli wieszani pod sufitem, brutalnie bici i zamykani w ciasnych, brudnych celach. Samir Ousman Alsheikh, były szef syryjskiego więzienia Adra, został skazany przez amerykański sąd na 60 lat więzienia. Horror w „Skrzydle 13” więzienia Adra Alsheikh był generałem brygady i w latach 2005–2008 kierował Centralnym Więzieniem w Damaszku, znanym …

Więzienie Adra w Damaszku, w którym więźniowie byli brutalnie torturowani

Więźniowie byli wieszani pod sufitem, brutalnie bici i zamykani w ciasnych, brudnych celach. Samir Ousman Alsheikh, były szef syryjskiego więzienia Adra, został skazany przez amerykański sąd na 60 lat więzienia.

Horror w „Skrzydle 13” więzienia Adra

Alsheikh był generałem brygady i w latach 2005–2008 kierował Centralnym Więzieniem w Damaszku, znanym jako więzienie Adra. Szczególną grozę budziło znajdujące się pod ziemią „Skrzydło 13”.

Według dowodów przedstawionych podczas procesu trafiali tam między innymi więźniowie, którzy odmawiali krzywdzenia przeciwników politycznych reżimu. Osadzonych umieszczano w maleńkich, zimnych i wilgotnych celach, pełnych insektów i robactwa.

Świadkowie opowiadali przed sądem o krzykach torturowanych ludzi i potwornych metodach stosowanych przez strażników. Więźniów przykuwano za nadgarstki do rur znajdujących się pod sufitem i pozostawiano w tej pozycji przez wiele godzin, a nawet dni. W tym czasie byli bici pięściami i kablami.

Jedna z ofiar zeznała, że podczas takiej tortury miała wrażenie, jakby ręce za chwilę zostały wyrwane z jej ciała.

„Latający dywan” zadawał niewyobrażalny ból

W więzieniu używano również urządzenia nazywanego „Latającym dywanem” lub „Magicznym dywanem”. Składało się ono z dwóch połączonych zawiasami drewnianych płyt.

Ofiarę przywiązywano do konstrukcji, a następnie składano jej ciało w pasie. Powodowało to niewyobrażalny ból i poważne obrażenia. Jeden z więźniów zeznał, że Alsheikh osobiście nadepnął na urządzenie, gdy mężczyzna był do niego przywiązany.

Innych osadzonych wciskano do opon samochodowych, unieruchamiano i brutalnie bito. Zdaniem śledczych Alsheikh nie tylko wydawał rozkazy swoim podwładnym, ale również osobiście uczestniczył w torturach.

Barbed razor wire coils along a chain-link fence at a high-security barrier, with distant mountains in the background.
Foto Pixabay

Ukrył przeszłość i rozpoczął nowe życie w USA

Po odejściu z więzienia Adra Alsheikh został w 2011 roku gubernatorem syryjskiej prowincji Dajr az-Zaur. Kilka lat później rozpoczął starania o wyjazd do Stanów Zjednoczonych.

We wniosku wizowym zataił informacje o swojej działalności i przemocy stosowanej wobec więźniów. Do USA przyjechał w 2020 roku, uzyskał prawo stałego pobytu, a w 2023 roku złożył wniosek o amerykańskie obywatelstwo. Nadal ukrywał swoją przeszłość.

Został aresztowany w lipcu 2024 roku i od tego czasu przebywał w areszcie federalnym.

Ława przysięgłych nie miała wątpliwości

W marcu 2026 roku ława przysięgłych uznała Alsheikha za winnego wszystkich sześciu zarzutów: udziału w spisku w celu stosowania tortur, trzech przypadków torturowania, oszustwa związanego z dokumentami imigracyjnymi oraz próby wyłudzenia obywatelstwa USA.

Czytaj również:  „Zaaresztuj imigranta, zbuduj mur”. Biały Dom uruchomił własny salon gier

Obrona domagała się kary pięciu lat więzienia. Sędzia federalny Hernán D. Vera zdecydował jednak, że 74-latek spędzi za kratami 60 lat. Osobne posiedzenie w sprawie odszkodowań dla ofiar odbędzie się w późniejszym terminie.

Dla byłych więźniów Adry wyrok ma znaczenie symboliczne. Człowiek, który kiedyś decydował o losie osadzonych i nadzorował miejsce ich kaźni, sam trafił za więzienne mury.

Zostaw komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola oznaczone * są wymagane

Zaznacz przełącznik, aby włączyć przycisk przesyłania.

AD
AD