Mężczyzna w wieku około 20 lat zginął po tym, jak drzewo spadło na jadący samochód w północnym Londynie. Do tragedii doszło w niedzielę, 25 października, podczas sztormu Boelo, który przyniósł silny wiatr i poważne utrudnienia w wielu częściach Wielkiej Brytanii.
Drzewo spadło na samochód w Finchley
Do zdarzenia doszło na Dollis Road w rejonie Finchley. Drzewo uderzyło w poruszający się samochód. Na miejsce wezwano służby ratunkowe, jednak mężczyzny nie udało się uratować. Jego śmierć stwierdzono na miejscu.
Sztorm Boelo uderzył w Wielką Brytanię krótko po sztormie Austen. Silny wiatr łamał drzewa, a intensywne opady doprowadziły do podtopień, szczególnie w części Szkocji.
Ofiary i przerwy w dostawach prądu
W wyniku upadku drzewa zginął również 60-letni mężczyzna w Dumfries and Galloway w Szkocji. Niesprzyjająca pogoda spowodowała także zakłócenia w kursowaniu pociągów i promów oraz odwołania lotów.
W poniedziałek rano, 26 października, około 90 tysięcy odbiorców nadal pozostawało bez prądu. Później tego dnia liczba ta spadła do około 39 tysięcy, choć silny wiatr utrudniał ekipom naprawczym usuwanie awarii.
Osoby planujące podróż powinny sprawdzać komunikaty przewoźników oraz aktualne ostrzeżenia pogodowe przed wyjściem z domu.