Za oknem deszcz, a mokre ubrania trzeba gdzieś rozwiesić. Ciepły kaloryfer wydaje się idealnym rozwiązaniem. Jednak suszenie prania na grzejniku może utrudniać ogrzewanie pokoju i zwiększać wilgotność w mieszkaniu. Jak uniknąć zaparowanych okien i nieprzyjemnego zapachu?
Dlaczego lepiej nie suszyć prania na kaloryferze?
Woda z mokrych ubrań podczas suszenia trafia do powietrza. Jeśli pomieszczenie jest słabo wentylowane, wilgoć gromadzi się w mieszkaniu. Na chłodnych szybach i ścianach może się skraplać, tworząc warunki sprzyjające rozwojowi pleśni.
Dodatkowo ubrania przykrywające grzejnik utrudniają oddawanie ciepła do pokoju. Dlatego lepszym rozwiązaniem jest wolnostojąca suszarka, na której powietrze może swobodnie przepływać między tkaninami.
Jak suszyć pranie w mieszkaniu?
Ustaw suszarkę w ogrzewanym pomieszczeniu z dobrą wentylacją. Nie rozwieszaj ubrań ciasno ani warstwami — pozostaw między nimi odstępy. Dzięki temu będą schły sprawniej.
Jeżeli korzystasz z łazienki, zadbaj o działający wyciąg lub możliwość otwarcia okna. Zamknięcie drzwi podczas suszenia pomoże ograniczyć rozchodzenie się wilgoci po pozostałych pokojach. Nie zasłaniaj nawiewników ani kratek wentylacyjnych.
Przy częstym suszeniu ubrań w domu pomocny może być osuszacz powietrza. Samo mocniejsze odkręcenie ogrzewania nie usuwa jednak wilgoci — potrzebna jest również odpowiednia wymiana powietrza.
Zaparowane okna to sygnał, któremu warto się przyjrzeć
Niewielka ilość pary na szybie w chłodny poranek nie musi oznaczać problemu. Niepokoić powinny natomiast stale mokre parapety, zapach stęchlizny i pojawiające się ciemne plamy.
Nie każda wilgoć jest skutkiem suszenia prania. Przyczyną mogą być również przecieki, uszkodzone rynny lub problemy z izolacją. Jeśli ślady wracają mimo wietrzenia, trzeba ustalić źródło problemu — samo przetarcie ściany go nie rozwiąże.