Tragedia w Yorkshire Wildlife Park w Doncaster wstrząsnęła odwiedzającymi i opinią publiczną. Mężczyzna wszedł na wybieg tygrysa, gdzie został zaatakowany przez zwierzę. Na miejsce wezwano służby ratunkowe, jednak mimo podjętych działań jego życia nie udało się uratować.
Do zdarzenia doszło w sobotę, 10 października. Po incydencie park został ewakuowany i czasowo zamknięty.
Co stanie się z tygrysem Altai?
Po tragedii wiele osób pytało, czy tygrys zostanie uśpiony. Yorkshire Wildlife Park przekazał, że Altai jest bezpieczny, cały i nie zostanie uśpiony w związku z tym zdarzeniem.
Według przekazanych informacji zwierzę pozostało na swoim wybiegu i nie stanowiło zagrożenia dla innych odwiedzających. Park podkreślił również, że jego myśli są z rodziną mężczyzny, który zginął.
Dlaczego mężczyzna wszedł na wybieg tygrysa?
Na ten moment oficjalnie nie wiadomo, dlaczego mężczyzna wszedł do zagrody. Sprawę bada policja oraz odpowiednie służby odpowiedzialne za bezpieczeństwo.
Świadkowie przekazywali mediom, że mężczyzna miał wcześniej zachowywać się nietypowo, był sam i prosił innych odwiedzających o zrobienie mu zdjęcia. Jedna z kobiet miała próbować go powstrzymać przed wejściem na wybieg, jednak bezskutecznie.
To nadal są relacje świadków, a nie oficjalnie potwierdzony powód tragedii.
Park pozostaje pod kontrolą służb
Po śmierci mężczyzny ruszyło postępowanie wyjaśniające. Służby mają ustalić dokładny przebieg zdarzenia oraz sprawdzić kwestie bezpieczeństwa na terenie Yorkshire Wildlife Park.
Historia wywołała ogromne poruszenie, ale park jasno przekazał, że tygrys Altai nie zostanie ukarany za instynktowne zachowanie na swoim terenie.