Ślub na plaży, w lesie, na łodzi albo we własnym ogrodzie — takie miejsca wymienia brytyjski rząd w propozycji reformy prawa ślubnego. Pary mogłyby zyskać większą swobodę wyboru miejsca ceremonii w Anglii i Walii. Na razie to propozycja, a nie obowiązujące prawo.
Czy dziś można wziąć ślub na świeżym powietrzu?
Tak, ale miejsce ma znaczenie. Cywilna ceremonia może odbyć się na zewnątrz, jeśli teren należy do obiektu zatwierdzonego do udzielania ślubów. Nie oznacza to, że para może po prostu zaprosić urzędnika na dowolną plażę czy do przydomowego ogrodu. Śluby cywilne w prywatnych domach są obecnie dopuszczalne tylko w wyjątkowych okolicznościach.
Co chce zmienić rząd?
Proponowana reforma przeniosłaby nacisk z zatwierdzania budynków na uprawnienia osoby prowadzącej ceremonię. To ona miałaby sprawdzić, czy wybrane miejsce jest odpowiednie. Rząd rozważa także umożliwienie ślubów w prywatnych domach, pod warunkiem wprowadzenia zabezpieczeń chroniących osoby zawierające małżeństwo.
Zmiany mogłyby ułatwić parom zorganizowanie ceremonii bliższej ich wyobrażeniom, a w niektórych przypadkach dać tańszą alternatywę dla tradycyjnego lokalu. Nie ma jednak gwarancji, że każdy ślub w plenerze będzie tańszy.
Konsultacje dotyczące reformy wyznaczono do 24 września 2026 roku. Rząd nie podał jeszcze daty wejścia nowych zasad w życie. Na ślub na wybranej przez siebie plaży lub we własnym ogrodzie trzeba więc na razie poczekać.
