Około 240 tysięcy kierowców Ubera z siedmiu europejskich krajów, w tym z Polski i Wielkiej Brytanii, przystąpiło do zbiorowego pozwu przeciwko amerykańskiej firmie. Spór dotyczy algorytmu wykorzystywanego do ustalania wynagrodzenia oraz przydzielania kursów.

Kierowcy twierdzą, że nieprzejrzysty system oparty na sztucznej inteligencji może wykorzystywać informacje o ich zachowaniu i proponować im najniższe stawki, jakie prawdopodobnie zaakceptują. Uber zdecydowanie odrzuca te zarzuty.
Kierowcy Ubera z siedmiu krajów idą do sądu
Pozew został złożony przed sądem w Amsterdamie, gdzie znajduje się europejska siedziba Ubera. Postępowanie obejmuje kierowców z:
- Polski,
- Wielkiej Brytanii,
- Francji,
- Niemiec,
- Holandii,
- Belgii,
- Rumunii.
Za zbiorową akcję odpowiada organizacja Worker Info Exchange International, która zajmuje się prawami osób pracujących za pośrednictwem platform internetowych.
Jej przedstawiciele domagają się wypłaty odszkodowań, zaprzestania praktyk uznawanych przez nich za niezgodne z prawem oraz zwiększenia przejrzystości sposobu ustalania stawek.
Jak działa algorytm wynagrodzeń Ubera?
Sednem sporu jest system określany jako „upfront pricing”. Kierowca przed zaakceptowaniem zlecenia otrzymuje informację o trasie oraz proponowanym wynagrodzeniu.
W przeszłości stawka była obliczana głównie na podstawie czasu i odległości przejazdu, a Uber pobierał ustaloną prowizję. Obecnie cena kursu może być wyliczana dynamicznie przy użyciu algorytmu analizującego wiele różnych czynników.
Zdaniem autorów pozwu system jest tak nieprzejrzysty, że kierowcy nie wiedzą dokładnie, dlaczego za konkretny przejazd otrzymują określoną kwotę.
Różne stawki za ten sam kurs?
Niektórzy kierowcy twierdzą, że to samo zlecenie może być proponowane różnym osobom za inną kwotę. Według skarżących algorytm ma również przewidywać, jaką najniższą stawkę dany kierowca będzie gotowy zaakceptować.
Jako przykład podawane są kursy powrotne po długiej podróży. System może zakładać, że kierowca nie będzie chciał wracać bez pasażera, dlatego zaakceptuje niższe wynagrodzenie.
Są to jednak zarzuty przedstawione w pozwie, które będą musiały zostać ocenione przez sąd.
Kierowcy zarzucają Uberowi naruszenie RODO
Według Worker Info Exchange algorytm może wykorzystywać dane osobowe oraz profilowanie zachowań do podejmowania automatycznych decyzji wpływających na wysokość zarobków.
Autorzy pozwu uważają, że takie działanie może naruszać europejskie przepisy o ochronie danych osobowych, w tym RODO. Domagają się ujawnienia większej ilości informacji o tym, jakie dane są analizowane i w jaki sposób wpływają one na proponowaną stawkę.
Ile mogli stracić kierowcy?
Badania przeprowadzone w Wielkiej Brytanii wskazują, że część kierowców zaczęła zarabiać mniej po wprowadzeniu dynamicznego systemu ustalania wynagrodzeń.
Organizacja reprezentująca kierowców szacuje, że w Wielkiej Brytanii średnia strata mogła wynosić około 5337 funtów rocznie. Wyliczenia te są częścią argumentacji strony pozywającej i nie zostały jeszcze potwierdzone prawomocnym wyrokiem sądu.
Wysokość ewentualnych roszczeń kierowców z Polski może być inna ze względu na różnice w stawkach, liczbie przepracowanych godzin oraz zasadach funkcjonowania platformy na poszczególnych rynkach.
Co na to Uber?
Uber odrzuca zarzuty, że wykorzystuje indywidualne zachowania kierowców do celowego obniżania ich wynagrodzenia.
Firma utrzymuje, że dynamiczne stawki są obliczane przede wszystkim na podstawie szczegółów konkretnej podróży, takich jak przewidywany czas przejazdu, odległość, miejsce odbioru pasażera oraz aktualny popyt.
Uber kwestionuje również wyniki badań przedstawianych przez organizację reprezentującą kierowców. Według firmy system zapewnia elastyczność i pozwala poznać proponowaną kwotę przed zaakceptowaniem kursu.
Sprawa może wpłynąć na całą branżę
Postępowanie może mieć znaczenie nie tylko dla Ubera. Jego wynik może wpłynąć na inne platformy wykorzystujące algorytmy do przydzielania pracy i ustalania wynagrodzeń.
Europejski sąd będzie musiał ocenić, czy system zapewnia kierowcom wystarczającą przejrzystość oraz czy sposób przetwarzania ich danych jest zgodny z prawem.
