Największa konkurencja The Beatles - grupa The Rolling Stones,według informacji podawanych przez magazyn Variety, po latach w końcu wystąpi na jednym nagraniu, usłyszymy partie nagrane przez żyjących muzyków obu grup.
Tak, dodatkowo pojawiają się plotki, że obok McCartneya, na perkusji prawdopodobnie zagra... Ringo Starr!
fot. GettyImages
Prawie 60 lat od pierwszego spotkania wygląda na to, że Rolling Stones i dwaj pozostali Beatlesi mogą spotkać się na nowym albumie Stonesów.
Variety dowiaduje się z wielu źródeł, że Paul McCartney nagrał partie basu do nadchodzącego projektu Rolling Stones, którym kieruje Andrew Watt, producent Grammy roku 2021.
Ringo Starr ma również zagrać na albumie, który jeszcze nie został ogłoszony. Sesje nagraniowe odbyły się w Los Angeles w ostatnich tygodniach i chociaż nie jest jasne, które utwory trafią do ostatecznej wersji – lub czy McCartney i Starr skończą na tej samej piosence – produkcja albumu zbliża się do fazy miksowania.
Frontman Mick Jagger powiedział w 2021 roku, że grupa ma „wiele gotowych utworów”, a gitarzysta Keith Richards powiedział w noworocznym poście na Instagramie w zeszłym miesiącu, że „w drodze jest trochę nowej muzyki”.
View this post on Instagram
View this post on Instagram
